Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mariusz Filip. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mariusz Filip. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 czerwca 2026

Paweł Migdalski "Na starym trakcie. Słowiańskie wątki w mitologii Ziem Odzyskanych na Pomorzu Zachodnim (od 1989 r.)"


Wracamy na Ziemię. Tym razem na Ziemię Pomorską, która po dłuższym czasie w 1946 r. ponownie stała się słowiańską. I prawidłowo, Słowianie rządzą! Paweł Migdalski "Na starym trakcie. Słowiańskie wątki w mitologii Ziem Odzyskanych na Pomorzu Zachodnim (od 1989 r.)" [Chronicum, Wrocław 2025], to historia reslawizacji wspomnianego regionu. 


Autor opisuje postaci i wydarzenia, które przywracały Pomorzu dawnego ducha nadbałtyckich Wenedów. Pojawiło się kilka znajomych nazwisk zasłużonych dla polskiej nauki m.in. Józef Kostrzewski i Gerard Labuda. Duży plus. Znaleziska archeologiczne, muzea, literatura, historia, legendy no, i co najważniejsze dla mnie - słowiańska mitologia, to główne dziedziny którymi usuwano zniemczałość Szczecina, Wolina i całego obecnego Województwa Zachodniopomorskiego.


Pomniki słowiańskich bogów, uroczyska, komiksy (jak "Doman") i inne wątki budzą ducha nadbałtyckiej ziemi. Kolejnym dużym plusem było dla mnie to, że Migdalski wymienił kilka mniej znanych dzieł literatury, które wspominają starą epokę: I.G. Kamińskiego "Mściciel przypływa z Rugii", H. Szołdrskiej " "W wolińskiej strażnicy", opowiadania K. Błahija, książki B.  Mróczyńskiego, J. Cepika, F. Gila. Trochę tego jest, a zostało to niemalże całkowicie zapomniane. Zakładam, że nawet niektórzy rodzimowiercy nigdy o nich nie słyszeli. Czas na reedycję, a stare dzieła z reguły są znacznie od gniotów pisanych przez współczesnych miłośników tematu. 


Ogółem - praca treściwa, ilustrowana, bardzo swojska pod względem tematu, a przy okazji wnosząca wiele nowego o historii współczesnej. Myślę, że Słowianie w XXI w. nie powinni przejść obok niej obojętnie.

Polecam! 



29 października 1972 roku w Teatrze Lalek „Pleciuga” w Szczecinie w reżyserii Krzysztofa Niesiołowskiego wystawiono sztukę Marii Kann "Czarny Koń Trygława" pochodzącą ze zbioru "Baśń o srebrnorogim jeleniu". Oprócz formy scenicznej, tekst ukazał się również w druku jako jedna z baśni w zbiorach opowiadań autorki.

czwartek, 10 kwietnia 2025

"Germanic and Slavic Paganisms. Security Threats and Resiliency" Edited by Kaarina Aitamurto & Ross Downing


Powracamy do wesołego świata neopogan (tak wiem, nie wszyscy identyfikują się z tym terminem). Tym razem jesteśmy wśród swoich; czytamy o rodzimowiercach słowiańskich i germańskich. Lećmy zatem po kolei.

Najpierw małe wprowadzenie do tematu. Pojawia się oczywiście historia rejestracji pierwszych związków rodzimowierczych w Polsce w latach 90. XX w. Autorzy pominęli Rodzimą Wiarę (początkowo Zrzeszenie Rodzimej Wiary) zarejestrowanej w 1996 r. Podejrzewam, że korzystali z pracy "Walking the Old Ways in a New World. Contemporary Paganism as Lived Religion" pod redakcją Joanny Mality-Król i Adama Anczyka, gdzie ten związek został pominięty. I właśnie na bazie takich słabych źródeł powielane są historyczne ogólniki ... Co ciekawsze o związku RW powstałym w tym okresie wzmiankują dalej w książce Mariusz Filip i Piotr Grochowski. Pominięto też pewne wpływy z epoki PRLu np. protoplastę RKP, Święte/Lechickie Koło Czcicieli Światowida. 

Jennifer Snook "The rise of inclusive heathenry: How movements respond to political currents"

Autorka wymieniła kilka mniej mi znanych zamachów dokonanych przez neopogan w USA. Warto mieć te wydarzenia na uwadze. 


Miroslav Vrzal "Deradicalization of Czech Pagan black metal: Decrease of militant anti-Christianity and far right tendencies"

Jeden z najbardziej znanych w lidzie światowej badaczy muzyki metal i subkultury metalowców (\m/ \m/) Miroslav Vrzal tym razem przedstawia zanikanie zainteresowania tematami takimi jak narodowy socjalizm i radykalizm na scenie czeskiej. I powiem, że mam wrażenie, że identycznie stało się w Polsce. Dawniej mnóstwo było grup takich jak Selbstmord, Moontower, Swastyka (potem Sunwheel). O wszystkich słuch zaginął, a samo zainteresowanie nazizmem zmalało. Gontyna Kry, mój ulubiony zespół z przekazem narodowosocjalistyczno-pogańskim w chwili obecnej istnieje dalej, ale przestał już wiązać się ze wspomnianą ideologią polityczną. Pozostał przy pogaństwie. W Czechach analogicznie. Nie jest to już ten świat palonych kościołów, zabójstw, czy wandalizmu co dawniej. Jakie czasy, tacy metalowcy.

Richard Blackett and Denise Vast "Innangard: Folkish-enabling concepts in inclusive Heathenry"

Tutaj mamy trochę o pogaństwie inkluzywnym i pogaństwie ekskluzywnym, czyli tym gorszym i tym lepszym. Artykuł dotyczy głównie dwóch tematów: 
- „Innangarðr” („wewnętrzne ogrodzenie” lub „wewnętrzny świat”), który reprezentuje uporządkowaną, cywilizowaną przestrzeń, w której panują prawa i normy społeczne, symbolizuje bezpieczeństwo, stabilność i wspólnotę, a kontekście mitologicznym może odnosić się do królestwa bogów [Asgardu] lub ludzkich osad).
- „Utangarðr” („zewnętrzne ogrodzenie” lub „zewnętrzny świat”), które to pojęcie oznacza chaos, dzikość, nieznane, symbolizuje zagrożenie, niebezpieczeństwo, siły natury, a w kontekście mitologicznym może odnosić się do królestwa olbrzymów [Jotunheimu] lub niezbadanych terytoriów). 
Pojęcia te pochodzą ze staronordyckiego i są  kluczowe dla zrozumienia kosmologii i światopoglądu wikingów. Autorzy piszą o różnych odmianach germańskiego neopogaństwa m.in. teodyzmie, loki'eanach, Pierścieniu Trotha. Jest trochę o "problemach" z dyskryminacją i rywalizacją o prawdę w tym środowisku. Ciekawy artykuł, choć ciężko było mi przez niego przebrnąć. 


Angie Padilla "Narratives in the dialogue of the use and abuse of rune magic in contemporary Paganisms" 

Tutaj mamy podróż do świata run, a właściwie do roszczenia sobie praw co do ich użytkowania. Sam bym stwierdził, że każdy w tym sporze ma rację, gdyby wszystkie strony konfliktu radośnie sobie nie zaprzeczały. Ale szanuję poszczególne punkty widzenia.



Oksana Smorzhevska "Grandsons of Dazhbog and Svarog: Ridnovirs in the socio-cultural space of Ukraine" 

Na wstępie drażni mnie to "Ridnovirs, Ridnivirstvo". Po angielsku przyjęła się forma "Rodnovers, Rodnovery", tak bardziej z ruskiego. Zbiło mnie z nóg stwierdzenie:
In general, the study of Ridnovirstvo in English-language studies examines it through the prism of nationalism/ cosmopolitanism/ xenophobia (Ivakhiv 2005a; Lesiv 2017). In my opinion, this is biased and unbalanced: we do not study Islam exclusively as religious fundamentalism or Catholicism for peadophilia. (s.94). 
Czuję, że autorka słabo zna stan badań w wielu zakresach. Skoro niektórzy rodzimowiercy wybierają pogaństwo jak alternatywę dla wartości świata, w którym żyją, to trudno ich nie badać od tej strony. Myślę, że bada się islam pod kątem terroryzmu i fundamentalizmu, podobnie jak pedofilię wśród księży. Ogólnie artykuł jest o kapelanach pogańskich, problemach na linii frontu prawosławie-rodzimowierstwo.

Mariusz Filip "Forget history: Censuring identities within Polish contemporary Paganism"

Z tym przedstawieniem Rodzimego Kościoła Polskiego jako "demokratycznego, lewicowego, henoistycznego" można by polemizować, choć autor powołuje się na dobre, sprawdzone źródła. A tak ogólnie to mamy krótką historię rodzimowierstwa w Polsce, pierwsze zarejestrowane związki, konflikty, zawiązanie Konfederacji Rodzimowierczej, aż po powstanie ZWRP "Ród". Artykuł świetny, gorąco polecam! 

Kaarina Aitamurto and Ross Downing "The changing faces of Paganisms in Slavic nations"

O neonazizmie, ekstremizmie, wojnie rosyjsko-ukraińskiej, krajach słowiańskich i zwykłym pogaństwie. Treściwie! 



Następnie mamy krótkie wprowadzenie do części drugiej, a potem:

Adrien Nonjon "When Perun goes to war: An overview of Pagan ethos and rituals in the Ukrainian army" 

Znowu różnorodność i nacjonalizm, poganie naziści i inni. Dużo o ukraińskiej armii i obecnej w niej żołnierzy będących wyznawcami nordycko-słowiańskiego pogaństwa. Tak, tak. Wikińskie korzenie Rusi, a co za tym idzie, wizja dwóch kultur nałożonych na siebie. Częste to zjawisko. Wielu pogan nosi runy, Vegvisir, Aegishjalmur, Valknut albo ozdoby w skandynawskim stylu będąc przy tym wyznawcami bogów słowiańskich. Także w Polsce. Krótko, zwięźle i na temat. 



Victoria Hudson "Locating the role of Paganism in far right groups on the Russian socio-political landscape" 

Przenosimy się do Rosji. I trochę czytamy o batalionie Rusicz, reakcji cerkwi, państwa i innych.


Richard McDonald "Selective Frith: Meeting Heathen world-building in English/Welsh prisons"

Czyli resocjalizacja pogan i sytuacje w brytyjskich więzieniach. Trochę lania wody o kapelanach. Na czele kwestia readaptacji społecznej.



Jakub Ludvík and Pavol Kosnáč "AllatRa and Creative Society: Cult-like Slavic Pagan off-shoot" 

No to wchodzimy w temat czegoś New Age'owego. Właściwie wyrosłego na bazie teozofii. Annunaki, planeta Vamfin i komunikowanie się z nimi przez lidera. No trochę przypomina to naszą Misję Faraon czy Antrovisa. I tak samo AllatRa jest do rany przyłóż co wspomniane kulty UFO w Polsce. 

Andrew Pardy "Developing CT awareness and negotiating sensitivity to Paganisms"

No i nikt jak Andrew Pardy wychodzi na scenę. Kiedyś na Facebooku wywalił mnie ze swojej grupy za poglądy. No cóż, kiedy ostatnio zaglądnąłem tam widziałem jego wyraźny sprzeciw przeciwko skrajnie prawicowym ruchom w Wielkiej Brytanii występującym przeciwko muzułmańskim nachodźcom. Tak panie Pardy! Tylko czekam aż panu łeb utną, albo pana rodzinie. Wyższość tolerancji na pewno pokaże swoje oblicze. I to zarówno pana jak i pańskich sympatyków z grupy. Życzę spełnienia marzeń! Wstęp artykułu konkretny. Mocne wejście z tym najszybciej rosnącym zagrożeniem terrorystycznym; autor zwraca uwagę, że tym neopogańskim wzrosło wielokrotnie. Dawniej tylko dżihad był popularnym zagadnieniem. Kurcze, jak to czasy się zmieniają. 


Myślę, że najlepszą metodą walki z terrorem w czasach obecnych jest zamknięcie granic, likwidacja państw opiekuńczych, zabranie jakichkolwiek ekstra praw wszelkim mniejszościom, jakichkolwiek zasiłków, nie bawienie się w poprawność polityczną, karanie za nielegalne przekroczenie granicy, karę śmierci dla zabójców, a problem terroru sam się rozwiąże. Prawda, że proste? Jak konstrukcja cepa. 


A tak to trochę o tym, co robić z takimi, jak temu przeciwdziałać, jak poszczególne instytucje mogą pomóc. Oczywiście złem dla Pana Pardy'ego pozostaje Odinic Rite i Asatru Folk Assembly, ich misjonarstwo w zakładach karnych, które ma na celu rekrutację nowych członków. Myślę, że samo spędzenie czasu więźniów w karcerach z emigrantami pokaże im co jest słuszne w przeciwieństwie do lewackiego prania mózgu ...

Taras Tarasiuk "Ridnovirstvo in the Ukrainian context: An objective perspective and identification of potential threats"

Wracamy na Ukrainę. Trochę o grupach z tego kraju, ich działalności opartej o politykę antyrosyjską, teorie konspiracyjne (które w większości przypadków okazały się być prawdziwe). Grupy o charakterze narodowym, słowiańskim. Współpraca i wspólny wróg. Jest o czym czytać. Gorąco polecam! 

Saga Rosenström and Barbora Žiačková "The Research-Political vegvísir: Navigating contemporary Pagan and far right appropriations of Viking studies"

Tutaj wbrew tytułowi jakieś ankiety i statystyki. Trochę o nadużyciach ze strony pogan, trochę o nadużyciach w stosunku do nich. Trolling, groźby. Że dużo z zadeklarowanych wyznawców dawnych bogów to historycy i archeolodzy. No cóż, trzeba się dobrze uczyć, żeby być porządnym czcicielem Odyna. 



Dobre, choć w moim odczuciu z badań wychodzi potwierdzenie stereotypów na temat neopogan z tego nurtu. Dużo porad jak walczyć z prawicowym ekstremizmem. Tylko pytanie, po co? 

Potem intro do części trzeciej. A po nim:

Joseph Stanley Hopkins "Where  are the holy trees and sacred groves in Heathenry?"

Tutaj o kulcie świętych drzew przez germańskich neopogan, a właściwie o ich braku. Autor wspomina także o tym, że asatryjczycy nie byli zbyt chętni do dyskusji na rzeczony temat. Cóż, nie tylko rodzimowiercy słowiańscy narzekają na dziennikarzy i naukowców. Jest parę zdań o kulcie drzew w kilku raptem kulturach. 



Hrafsunna Ross "Nithing poles: A letter of criticism on moral passivity in Paganisms" 


Słup z końską czaszką, używany by na kogoś sprowadzić zły los,  a obecnie jako protest przeciwko niesprawiedliwości. O tym pisze Hrafsunna Ross, opowiadając o incydentach na Islandii. Z jednej strony to tradycja. Z drugiej nithingi stawiane są wirtualnie - tradycja ewoluuje. No i oczywiście ich rola to ekspresja liberalnej pogańskiej myśli przeciwko rasizmowi, ksenofobii i innym smakołykom, które manifestowane są przez klasyczne nordyckie symbole różnych grup 
"-fobicznych". 

Santiago David Gutiérrez "Etenismo: Innovations and challenges in Latin American Heathenry"

Tutaj mamy nordyckie pogaństwo z dala od Skandynawii. Nie da się? Da się. I to jak mieszkańcy Ameryki Łacińskiej odgapiają od Nordyków. Etenismo, bo takim terminem określają się rodzimowiercy (lub raczej egzowiercy) w tym rejonie. 

Maryna Liuta "The winds of the future awake: Pagan women in Ukraine"

Dużo o Ukrainie w tym tomie. Tym razem panie na piedestale. Autorka przeprowadziła wywiady z kilkoma z nich. Sądząc po opisie stanowią ciekawą reprezentację. O zgrozo! Znowu ten feminazizm i kobiety wyzwolone ...

Piotr Grochowski "The concept of Mir as a tool for alleviating political conflicts in Polish Rodzimowierstwo"

Wracamy do Polski. I czytamy o historii naszego rodzimowierstwa. Nie pojmuję co ma znaczyć "Fascist Nazi Germany"? Niemcy były faszystowskie, nazistowskie czy jedno i drugie na raz? Ja bym raczej stawiał na sam nazizm. Jest o zlotach rodzimowierczych - święcie Stada i dorocznym wiecu. Był taki okres, że na obrzędy naszego chramu wpadały i lesbijki, i naziści. Nie było wojen, dyskusji politycznych, wszystko hulało jak trzeba. Tutaj autor zwraca uwagę, że nie wszystko jest zawsze takie proste, bo na konkretnych przykładach tarcia się zdarzały. 

Natalia Lee "Hacking the self: Germanic animism's cyberpunk future"

Humanizm i transhumanizm. Kwestie technologii w życiu współczesnych pogan. No i oczywiście sprawy kapitalizmu i jaki to on jest zły dla jednych i dobry dla drugich. 

Ross Downing and Kaarina Aitamurto "Summary: Concrete actions to produce G/SICP resiliency against extremists"

Co by dużo nie mówić, podsumowanie całości z wnioskami. 

Wszystko jak zwykle na wysokim poziomie. Dobre artykuły, które zarówno dobrze przedstawiają rodzimowierstwo Słowian i Germanów jak i sytuacje z nimi związane. 

Bezdyskusyjnie jest to obowiązkowa lektura dla wszystkich miłośników neopogaństwa. 

Z ognistym płomieniem Swarożyca - gorąco wszystkim rekomenduję! 

środa, 24 lutego 2016

Pantheon: religionistický časopis (10/1)


Do panteonu zasłużonych dla neopogaństwa publikacji z dumą dodajemy jeden numer czeskiego religioznawczego czasopisma. Żeby nie powtarzać niepotrzebnie wyrazów, nazwę periodyku i numer wydania podajemy w tytule niniejszego posta. Na załączonym zdjęciu okładki też nie trudno zobaczyć te szczegóły. Wiem, mój humor ostatnio jest mizerny ...

A cały numer "Pantheonu" to zbiór artykułów będących we wstępnej wersji wystąpieniami, które zaprezentowane zostały na konferencji pt. "Gender and Methodology in Neo-Paganism" organizowanej przez Wydział Humanistyczny AGH w Krakowie w dniach 7-9 marca 2014 r.

Przewodnim tematem sesji była płeć. Jest to interesująca kwestia bowiem na Zachodzie pogaństwo często kojarzone jest z kultem Bogini, Matki Ziemi, magią etc. W Europie Środkowo-Wschodniej i generalnie w byłym Bloku Wschodnim rzeczony nurt religijny nabrał  zgoła innego charakteru; polityka, tradycja i kult przeważnie męskich bogów. I stąd pojawił się problem dla badaczy. Albo raczej możliwość pokazania pewnych zjawisk i ich dokładnej analizy.

Na wstępie, weteran badań nad polskim rodzimowierstwem, Scott Simpson, który jak dotąd jako jedyny najdokładniej przysłużył się do rozpropagowania rzetelnej wiedzy o polskich neopoganach w literaturze anglojęzycznej prezentuje swój artykuł pt. "Men Constructing Masculinity in Polish Rodzimowierstwo: Tradition and Nature". Po raz kolejny autor perfekcyjnie opisuje temat; tym razem dotyczy to  kwestii płci wyznawców polskiego rodzimowierstwa. Tutaj głównym punktem odniesienia staje się klasyczne rodzimowierstwo słowiańskie na przykładzie wrocławskiej "Watry", warszawskiego RKP, ale także innych grup, m.in. przedwojennej Zadrugi. Doskonała analiza tematu.

Następnie polski pionier badań nad druidyzmem Adam Anczyk w swoim artykule pt. "Druids and Druidesses: Gender Issue in Druidry" opisuje różnice płci zarówno w druidyzmie historycznym  (na bazie zapisanych źródeł), jak i we współczesnym. Świetne, dokładne i oparte na solidnych podstawach.

Olga Pawlik pastwi się nad członkami Rodzimego Kościoła Polskiego w publikacji pt. "Living in Two Worlds - Ontological Relativism in Rodzimy Kościół Polski Members' Interfaith Parenting". Artykuł może nie jest zły, ale respondenci moim zdaniem dali trochę czadu ... Nawet bez nadzoru słynnego, internetowego "starszego zboru" potrafili tak nisko upaść ...

Czeska badaczka Lenka Brichova zwraca uwagę na macierzyński aspekt kultu Bogini w tekście pt. "Kind Goddesses: an Evolutionary Perspective on Personal Prayer as a Medium Through Which Representional Features Resembling the Primary Caregiver Are Spread". Ciekawe, choć artykuł niedługi.

Mariusz Filip, który fenomenalnie odznaczył się w historii badań nad neopogaństwem kilkakrotnie perfekcyjnie opisując Zakon Zadrugi "Północny Wilk" dalej walczy o utrzymanie pozycji tytułu mistrza kontynuując badania nad wspomnianą grupą łącząc temat nieistniejącego już zrzeszenia wraz z tematem głównym konferencji. Badania w swoim artykule "Native Faith (not) only for Men: Gendering Extreme Right-Wing Slavic Neo-Paganism in Poland"  wzbogacił o temat Nacjonalistycznego Stowarzyszenia "Zadruga", co uważam za słuszny kierunek - obie frakcje mają bardzo podobny charakter i cele. Wciągnął mnie temat "Bogini Wojny" i kobiet jako "wojowniczek w spódnicy". Chyba lubię taki typ babek - już tak po prostu mam.

Deniver Vukelić w swojej publikacji "Croatian Native Faith - Diverse Opinions on Gender Problems in a Developing Movement" przedstawia główny wątek konferencji w świetle chorwackich rodzimowierców i rodzimowierczyń. Bardzo dobry artykuł zwracający uwagę na wiele ważnych kwestii, wychodzących także ponad przewodni temat numeru periodyka.

Na końcu fenomenalny badacz religii wicca i innych odmian współczesnego czarownictwa Maciej Witulski w swoim artykule "Gender among Adherents of Modern Witchcraft - Stereotypes and Facts. The Example of Polish Traditional Wiccans and Eclectic Witches" opisał dokładnie temat płci, homoseksualizmu, feminizmu wśród wyznawców tejże religii z całego świata i porównał z adaptacją tych fenomenów wśród polskich wiccan. Dokładnie omówione zostały stereotypy i fakty, statystyki i to na co wskazują nam dostępne w sieci informacje. Bardzo dobry artykuł, oparty na wiarygodnych, rzetelnych źródłach. Rewelacyjne streszczenie i opracowanie tematu.

Na końcu numeru pojawiło się jeszcze kilka recenzji, ale z tej racji, że napisane zostały po czesku, dałem sobie z nimi spokój ...

Niniejszy numer "Pantheonu" pokazuje różnice pomiędzy neopogaństwem zachodnim, a tutejszym. Dostrzegamy wyraźne różnice pomiędzy rekonstrukcją kultów lokalnych, osadzonych w duchu tradycji, ludowości czy polityki z synkretycznymi ruchami, których wyznawcy stawiają sobie zupełnie inne cele. Inni ludzie, inne religie. A może warto by rzec: "jacy ludzie, takie religie"? I to będzie prawdą.

"Pantheon: religionistický časopis (10/1)" to obligatoryjny do przeczytania numer dla wszystkich sympatyków neopogaństwa.

Gorąco rekomenduję!

wtorek, 25 marca 2014

"Modern Pagan and Native Faith Movements in Central and Eastern Europe" edited by Scott Simpson and Kaarina Aitamurto


Książka "Modern Pagan and Native Faith Movements in Central and Eastern Europe" pod redakcją Kaariny Aitamurto i Scotta Simpsona w mojej opinii jest perełką wydawniczą, niestety trudno dostępną w Polsce. Opublikowana została przez Acumen Publishing w Wielkiej Brytanii i stanowi doborowy zbiór artykułów naukowych poświęconych badaniom nad neopogaństwem w Europie środkowo-wschodniej. 

W Polsce dotychczas przeprowadzono pięć konferencji naukowych w których pochylono się nad  zagadnieniami związanymi z szerokorozumianym neopogaństwem. Wszystkie zorganizowano w Krakowie, w tym dwie z nich jako konferencje międzynarodowe. Nie jest dla nikogo tajemnicą, że wielu autorów tekstów w omawianej publikacji było uczestnikami rzeczonych sesji. 

Specjaliści  z wielu krajów (wymienić z jakich?) po raz kolejny podzielili się  rzetelną  i solidną dawką wiedzy na temat aktualnego stanu badań nad neopogaństwem. Warto wspomnieć, że niektórzy z prelegentów konferencji, zamieścili wcześniej  swoje artykuły w publikacji. Tutaj ponownie spotykamy się z częścią z tych nazwisk. 

W temat wprowadzają nas redaktorzy tomu: Scott Simpson i Kaarina Aitamurto omawiając skrótowo stan i cechy charakterystyczne neopogaństwa w krajach byłego Bloku Wschodniego. 

Piotr Wiench wyjaśnia pewne aspekty neopogaństwa analizując poglądy  Erica Hobsbawma,  twierdzącego, że "tradycje", które z założenia mają być reaktywacją starych tradycji są czymś nowym, zupełnie innym. 

Interesująca jest też rosyjska literatura dedykowana  środowiskom rodzimowierczym, której tytuły autor przytacza.  Szczególnie utkwił mi w pamięci termin "makdonaldyzacja".

Scott Simpson i Mariusz Filip starają się wyjaśnić kwestie terminologiczne, które nie dość, że są  niezwykle trudne do przełożenia na język angielski, to jeszcze dla samych polskich neopogan nieprzekonywujące budząc często spore kontrowersje (tak, celowo napisałem "neo"). I podoba mi się koncepcja, w której  wyraz "Słowianie" pochodzi od wyrazu "słowo". 

Agnieszka Gajda przenosi nas w klimaty polskich romantyków: Joachima Lelewela, Oskara Kolberga, Bronisława Trentowskiego. Czytelnie pokazuje, jak tworzyły się i rozwijały pierwsze polskie interpretacje  o  dawnej religii Słowian. 

Victor A. Shnirelman przybliża nam narodowe neopogaństwo Rosjan ale w dość czarnych barwach. Po lekturze nasuwa się uzasadniona konkluzja. W Norwegii kościoły się pali, a w Rosji podkłada  pod nie bomby. Co kraj to obyczaj. Neopoganie-narodowcy przedstawieni są przez tego badacza jako grupa niezwykle groźna. Zastanawiam się dlaczego? Chociaż autor zdaje się udzielać wyraźnej odpowiedzi, mnie osobiście lektura artkułu doprowadziła do nieco innych wniosków.  

W kolejnych rozdziałach znajdujemy m.in. cykle artykułów o neopogaństwie ludów bałtyjskich (Rasa Pranskevičiūtė opisuje litewską Romuvę, Gatis Ozoliņš łotweskie Dievturi). 

Redaktor tomu, Scott Simpson poddaje analizie  współczesne polskie rodzimowierstwo.  Tutaj zainteresowała mnie postać Stefana "Bolka" Potrzuskiego (zm. 1944), który odprawiał rytuały ku czci Świętowita. 

Mariya Lesiv dokładnie to samo czyni z Ukraińcami. 

Kaarina Aitamurto z Alexeyem Gaidukovem przedstawiają sześć aspektów rosyjskiego neopogaństwa na przykładzie kilku różnych charakterów wyznawców.

Dalej przenosimy się do Czech, gdzie wszelkie, aktualne  odmiany neopogaństwa przedstawia nam Anna Maria Dostalova. Artykuł ciekawy,  choć osobiście uważam, że nie powinny się w nim znajdować prywatne wspomnienia autorki. 

Podróżujemy po  Słowenii (Aleš Črnič), Bułgarii (Vladimir Dulov), Rumunii (László Attila Hubbes), Węgrzech (Réka Szilárdi). W słoweńskim neopoganizmie wzruszył mnie wątek słoweńskich druidów celebrujących święto "Ostara". Bardzo to celtyckie. Zaciekawiło mnie też to, że wicca zyskała popularność wśród heavy metalowej sceny muzycznej. No proszę rzadkość, a jednak ... Nie rozumiem tylko dlaczego przy okazji Bułgarii Dulov zaliczył wicca do "religii przedchrześcijańskich" (???). Przy okazji Węgier, oprócz ufologicznego neopogaństwa, zaszły mi w pamięć dokonania Arnolda Ipolyi. Widocznie tak już musi być, że każdy naród musi mieć swojego Aleksandra Brucknera ... Węgierscy wiccanie mnie zaciekawili (Celtic-Wicca Tradition Keepers' Church). Odnotowuję, że jednak  zdarzają się wiccanie o nacjo-zdrowych poglądach także w innych krajach. Wreszcie odnalazłem podobne moim poglądy. ;) 

Poznajemy jeszcze opisywany przez Borisa Knorre’a odległy neopoganizm Maryjczyków,  oraz dzięki Yulii Antonyan i Konradowi Siekierskiemu - armeński. Mari-El to ciekawy lud, kultywujący niezwykle  ciekawe wierzenia - głównie synkretyczne. Historia o krowie, która zjadła książkę o mitologii, brzmi przy tym dość zabawnie. 

Maciej Strutyński omawia  szczegółowo poglądy Jana Stchaniuka. 

Maciej Witulski przedstawia neopogaństwo importowane do Polski: oprócz doskonałego opisu polskiej wicca, dotarł także do asatryjczyków, druidów, przedstawił ogólnie polski szamanizm i różne inne nieokreślone jasno ścieżki neopogaństwa. 

Na końcu o nieograniczonym wpływie Internetu na umysły rosyjskich neopogan pisze Alexey Gaidukov. "Russian Wiccans"? Znaczy co, zamiast świeczek miotacz ognia, zamiast kadzideł produkty Gazpromu, zamiast ciastek i wina Koktajl Mołotowa? Niestety nie! :) Autor wspomniał o zajadłych wojnach na forach. Czy to coś zupełnie nowego? :))))

Neopogaństwo to temat głęboki i szeroki. Pionowy, jeśli spojrzymy na jego długą historię. Poziomy, jeśli spojrzymy na dziedziny jakich dotyczy.

I to spektrum odnajdujemy  także w tej książce.

Badacze dołożyli wszelkich starań, by fenomen powrotu do starej religii opisać jak najdokładniej. W przeciwieństwie do artykułów pisanych przez osoby przypadkowe (z czym w życiu wielokrotnie  się spotkałem) tutaj wszystko przedstawione jest bardzo rzetelnie. Badacze wykazali się olbrzymią znajomością opisywanych tematów, literatury źródłowej i kontaktami z samymi neopoganami, dzięki czemu mieli okazję zweryfikować każdy fenomen i każdą wątpliwość u podstaw. Szeroki dobór tematów, wysoki poziom merytoryczny tekstów i ich staranna weryfikacja stworzyła ciekawe i jak dotąd w mojej subiektywnej opinii opracowanie anglojęzyczne dotyczące ruchów neopogańskich w Europie środkowo –wschodniej. 

Zachęcam do lektury i Gorąco Polecam! 

Ocena: bdb!