poniedziałek, 6 kwietnia 2026

Tomasz Szkopek "Niewolnictwo Słowian. Germańscy łowcy, żydowscy handlarze, arabscy eksploatatorzy"


Czy my Słowianie jesteśmy potomkami niewolników? Odpowiedź jest brutalnie prosta - nie. Niewolników sprzedawano za granice dawnych słowiańskich państw, kastrowano i wykorzystywano do prac. Oczywiście zdarzały się wyjątki od tej reguły niemniej daleko nam do historycznych brańców. No, może co niektórzy Arabowie, Żydzi poszerzyli swoje rody krzyżując się ze słowiańskimi niewolnicami - nie trudno stwierdzić, że to oni są w takim układzie potomkami niewolników. Niezły paradoks, co nie? Może to oni powinni być niewolnikami i mieć mentalność niewolniczą? Nie będę już wnikał w szczegóły. 

Tomasz Szkopek "Niewolnictwo Słowian. Germańscy łowcy, żydowscy handlarze, arabscy eksploatatorzy" (Veritatis Splendor, Warszawa 2026) to podróż przez historię niewolnictwa. Omówiona tego omówiona zostaje m.in. geneza słowa "slave", które podobnie brzmi w kilku innych językach. Autor bierze pod lupę wiele  ciekawych zagadnień - mit pochodzenia naszego ludu od postaci biblijnych (Jafeta, Kaanana) oraz interpretacje tej bajki przez różnych autorów. 
Ciekawe jest to pochodzenie Słowian od biblijnego Chama, bo ludzie często mnie tak nazywają ... 

Na piedestale stoi przede wszystkim rozprawienie się z "Czarną legendą Piastów", czyli innym mitem, według którego barbarzyńscy, pierwsi władcy naszego państwa budowali kraj Polan dzięki handlowi niewolnikami. 

Od strony historycznej dostają po dupie Żydzi. Nic nowego. Od strony naukowej dostaje po dupie wielu badaczy, znanych z nazwisk bardziej lub mniej. Wśród nich na szczególne potraktowanie zasłużył sobie Kamil Janicki. Ogólnie słyszałem o jego pracach negatywne opinie, więc coś musi być na rzeczy. 
Trochę szerzej: 

"Największy zysk, ponad dziesięciokrotny, przynosiło dostarczanie niewolników do Kordoby, do Bizancjum trzykrotny, gdzie w IX wieku słowiański niewolnik kosztował 10 nomism (32 gramy złota), a czarny niewolnik 4 nomismy (roczna płaca robotnika najemnego wynosiła 2 nomismy)” (s. 32).

Od razu rozpoznaje się prawdziwą wartość człowieka z Europy, i z Afryki ...  

Jedno tylko zdanie sprawiło, że prawie zemdlałem:

"Interesująca i godna uwagi jest najnowsza analiza nazw plemion słowiańskich u Geografa [Bawarskiego - przypis Khaliperius], którą opracował Tomasz J. Kosiński" (s. 240).
I tutaj był odnośnik do jego publikacji. No nie no! Trochę powagi przy stosowaniu źródeł! 

Ogółem praca treściwa, wnikliwa i analityczna. Ma duże plusy pomimo dziwnej rekomendacji artykułu pana Tomasza J. Kosińskiego. Napisana przez historyka, oparta na dobrych źródłach i opracowaniach.

Polecam!