Książek o czarownictwie ludowym (głównie bazującym na religii i praktykach dawnych Słowian) mamy w Polsce bardzo dużo. Można je podzielić według kategorii na:
- lepsze (np. naukowa praca Joanny Wawrzeniuk "Magia ochronna Słowian we wczesnym średniowieczu na ziemiach polskich", prace o roślinach: m.in. Karolina Lisek "Słowiańska magia ziół. Obrzędy, bóstwa, demony i rośliny", Marek Włodzimierz Kralka "Zeszyt drzew słowiańskich", Joanna Laprus "Słowiańskie rośliny czarowne"),
- średnie (Joanna Laprus "Słowiańskie boginie ziół"),
- tragiczne (np. Natalia Stepanova "Wielka księga sekretnych zaklęć rosyjskich szeptuch. Miłość, bogactwo i odzyskiwanie zdrowia", Dobromiła Agiles „Słowiańska wiedźma. Rytuały, przepisy i zaklęcia naszych przodków”, Natasha Helvin "Słowiańska magia w praktyce" oraz "Rosyjska czarna magia" czy Vadim Tschenze "Sekrety szeptuch. Ludowe sposoby uzdrawiania").
W języku angielskim również ukazały się dzieła z tej dziedziny; tu na wstępie wymienię moje ulubione Radomira Ristica „Balkan Traditional Witchcraft” oraz „Witchcraft and Sorcery of the Balkans”. Jest już tego na tyle, że mamy w czym wybierać. Pojawia się tylko pytanie, czy istnieją anglojęzyczne lektury, które przedstawiają polskie czarownictwo całemu światu?
I oto jest!
Jedną z pierwszych na ten temat jest praca Joanny Tarnawskiej "Polish Folk Magic. Ancestral Lore & Traditions of the West Slavs" (Crossed Crow Books, Evanston 2025). Autorka wprowadza nas w temat polskiej magii ludowej. Wbrew temu co wszyscy oczekują nie jest to próba rekonstrukcji słowiańskich praktyk przedchrześcijańskich wiedźm, lecz opis tego co powstało synkretycznie po wprowadzeniu chrześcijaństwa. Nie zabrakło jednak także i wprowadzenia do pogańskiej wizji świata, którą Tarnawska jak najbardziej przytacza (m.in. mit wyłonienia, kult ognia, kult wody). Przedstawione zostały opisy dawnych ludowych praktyk magicznych (m.in. klątwy, okadzanie, magia ochronna, używanie nawęzów, leczenie jajkiem czy magia miłosna), postacie z polskiego folkloru (diabły, duchy domowe czy specyficzna postać i rola Maryji). Na końcu szczegółowe zostały opisane polskie święta i magia z nimi związana.
Czy mam jakieś uwagi? Autorka przedstawia mitologię słowiańską opartą o współczesne rodzimowiercze wizje. Pojawiają się np. "Prawia" i "Jawia", które pochodzą z "Księgi Welesa". No i słynne "Panu Bogu święcę, a diabłu ogarek". W oryginale było "diabłu dwie", ale wiemy, że już wersja z ogarkiem się przyjęła. Odnotowałem jedną drobną wpadkę - katolicyzm był główną religią w Szkocji (s.105)? Oj nie.
Jakie wrażenia?
Ogólnie bardzo dobre. Nie jest to kolejny mizerny podręcznik słowiańskiego New Age, tylko przedstawienie ludowych praktyk z aspektu historycznego. Nie ma tutaj żadnych wymysłów, a jest czysta historia, demonologia i folklor. Praca ta ma szanse stać się jednym z pierwszych podręczników polskiej magii ludowej w świecie dzięki wydaniu jej w języku angielskim, czego autorce z całego serca życzę! Jest to bardzo dobre przedstawienie tematu ze szczegółami. Pewne informacje były dla mnie nowością np. praktyki z Dnia Świętego Medarda.
Tak czy owak, książka rewelacyjna - gorąco polecam, zarówno Polakom jak i wszystkim anglojęzycznym wiedźmom i wiedźminom.

