Dr Patrick Theillier "Życie za progiem śmierci. Świadectwa ludzi, którzy przeżyli śmierć kliniczną" (Wydawnictwo AA, Kraków 2023) to typowa książka na temat doświadczeń NDE, właściwie OOBE.
Co się dzieje, kiedy umieramy? Już wielokrotnie przerabiałem ten wątek. Tutaj niestety mamy książkę niższego sortu - napisaną przez gorliwego chrześcijanina. Autor zebrał do kupy ileś tam historii, i jak to bywa w tego typu pracach (a już ich kilka omówiłem na swoim blogu), przedstawia tylko część tego co opisali inni podczas terapii LBL czy tych samych doświadczeń. Jak zwykle gorliwi chrześcijanie napotykają Jezusa na swojej drodze, podczas gdy inni dobrze wiedzą, że jest to przewodnik grupy duchowej. Reszta się zgadza - tunel światła, porozumiewanie się telepatycznie, duchy krewnych ... Ale to co najwyżej 20% całości tego co nas czeka.
Bardzo uduchowiona książka.
Ale jedno mnie zastanawia. Śniło mi się dzisiaj, że postawiłem na półce żółwia Marino z kolekcji Kinder Niespodzianek.
Jaki z tego wniosek dla mnie? Ciągle błądzę na ścieżce duchowej będąc rodzimowiercą? Żeby cały ten świat jasna, bita cholera pochłonęła ... Bez pogaństwa żyć nie potrafię, choć i tak pod pewnymi względami dla swojej natury dokonałem kolejnej alchemicznej przemiany duszy - nawet dzielę się pieniędzmi z potrzebującymi. Zacząłem pomagać innym, czego dawniej bym nie zrobił. Ale dalej jest we mnie rozdarcie między życiem i światopoglądem poganina a tym co wiem o świecie z książek na temat życia pozagrobowego.
I jak tu się nie denerwować? Kto mi odpowie na wszystkie życiowe pytania?
Książki nie polecam. Wbrew swojej dobrej woli autor trochę błądzi nasycając opisy doświadczeń NDE chrześcijańskimi naukami.

