wtorek, 21 sierpnia 2018

Piotr Szarota "Od Facebooka do post-przyjaźni. Współczesne przeobrażenia bliskich relacji"


Świat się zmienia. Czujemy to w powietrzu. Czujemy to w wodzie. Czujemy to w cyberprzestrzeni. Co on nam jednak przynosi w relacjach z innymi ludźmi? Na to pytanie stara się odpowiedzieć Piotr Szarota, autor pracy "Od Facebooka do post-przyjaźni. Współczesne przeobrażenia bliskich relacji". 

Książka opisuje wiele tematów, mniej lub bardziej poruszanych przez badaczy współczesności. Na piedestale stoi kwestia przyjaźni. I faktycznie, jak to zjawisko się zmienia! Dążymy coraz bardziej do bycia samotnymi, skazanymi wyłącznie na swój telefon/ laptop. Ludzi zastępujemy zwierzętami, robotami, sztucznymi lalkami ... Tworzymy awatary i funkcjonujemy w wirtualnym świecie zaniedbując wszystko dookoła. Spada przyrost naturalny, spada ilość małżeństw ... Co się z tą rzeczywistością dzieje i w jaki kierunku ona w ogóle dąży? 

Szarota omawia szczegółowo ten temat prognozując nam nieciekawą przyszłość. Problemy natury seksualnej, ucieczki od rzeczywistości, zmiany obyczajowe ... Tak, tak drogie dzieci, ciągle to powtarzam, że ucieczka od konserwatywnej rzeczywistości do niczego dobrego nas nie zaprowadzi. Nowoczesność i postęp to w realu zacofanie, skrzywienie i degrengolada. Gadające lalki, umierające zwierzaki w tamagotchi, agencje do wynajmu przyjaciół ... 

Człowiek jest zwierzęciem stadnym a wszelkie próby zmiany tego będą jak usilne udowadnianie, że 2+2=5. Błąd! Tak nigdy nie będzie. Ludzie noszą pampersy, żeby nie musieli przerywać gry i tracić czasu na wizytę w toalecie ... W Korei rodzice tak byli zaangażowani w świat wirtualny, że zaniedbali dziecko, które zmarło z głodu. Inny człowiek choć miał żonę i dziecko to dodatkowo "żonaty był z inna osobą z sieci, z którą żyje w alternatywnej rzeczywistości", z którą non-stop był w kontakcie. Z kolei jeden ojciec nie mógł zaakceptować faktu, że jego syn miał sztuczna lalkę zamiast żywej partnerki. Wyimaginowani przyjaciele to niby domena dzieci, a okazuje się, że i dorośli je tworzą. To nieliczne przypadki degrengolady, które Szarota przedstawia jak przykłady rzeczywistości współczesnej.
Cacioppo przekonuje, że potrzeba kontaktów społecznych jest w nas na tyle silna, że osoby samotne dążą do tworzenia relacji tzw. relacji paraspołecznych, których przykładem może być przywiązanie do bohaterów seriali, mogą też traktować jak ludzi swoje psy czy koty. Wyniki prowadzonych przez jego zespół badań przekonują, że konsekwencje samotności w wieku dojrzałym są dramatyczne. Poczucie izolacji od innych wpływa na pogorszenie funkcjonowania poznawczego, powoduje zaburzenia snu, podnosi ciśnienie krwi, zwiększa poziom kortyzolu (hormonu stresu), zaburza funkcjonowanie układu odpornościowego, zwiększa ryzyko depresji i obniża samopoczucie (s. 5).
To już mówi samo za siebie.

Na pewne rzeczy człowiek nie zwracał dawniej uwagi np. serial "Przyjaciele", który przedstawia dorosłych ludzi używających życia zamiast dążących do klasycznego kierunku. 

Zastanawia mnie też kwestia gejsz, którą przy okazji omawiania kultury Japonii autor pomija zwracając uwagę na tradycjonalizm w życiu tego narodu, a omawia problem agencji przyjaciół.

Książka stanowi kompendium rozmaitych ciekawostek, miejscami wręcz przeraża wizją nowoczesności. Dobrą jej cechą okazuje się być fakt, że zdajemy sobie sprawę z tego co się dzieje z ludzkością. Ale czy to się kiedyś skończy? Czy wrócimy do dawnej rzeczywistości? Sam wstęp pracy dał mi jasno do zrozumienia, że warto było ją kupić. Oczywiście co chwila pada nazwisko znanego badacza współczesności prof. Zygmunta Baumana (Rest In Piss!) jednak jego wnioski wydają się tutaj sensowne. 

Gorąco polecam!