poniedziałek, 13 lutego 2012

Kazimierz Banek "Opowieść o włosach"


Jeśli ktoś chciałby szerzej poznać ukryte przez tysiąclecia znaczenie włosów (tak na głowie jak i na całej reszcie ciała), brody czy paznokci jak to miało miejsce u większości światowych kultur, to gorąco polecam książkę autorstwa prof. Kazimierza Banka pt. "Opowieść o włosach. Zwyczaje-rytuały-symbolika", wydawnictwo Trio, Warszawa 2010.

Autor opisuje szczegółowo znaczenie włosów na przestrzeni wieków na wszystkich kontynentach. Mamy tutaj włosy opisane m.in. jako symbol mocy, ich znaczenie w mitach, religiach (np. pukle włosów składane w ofierze, włosy jako symbol przysiąg, rytualne postrzyżyny, rola włosów u kapłanów), kulturach (m.in. żałobne strzyżenie lub zapuszczanie włosów, specyficzne fryzury i ich kontrolowanie przez władze w Chinach). Jak widzimy włosy mogły mieć znaczenie pokutne, symbolizować  bunt, dojrzałość płciową, wolność lub przeciwnie np. strzyżenie mogło oznaczać status niewolnika. Dlaczego jedni bogowie mieli brodę i wąsy, a drudzy ich całkowity brak? Czym różniła się symbolika włosów w Egipcie od symboliki greckiej? Jak to jest, że kapłani jednych religii nosili długie włosy, innych golili głowy na łyso? Jak się do tego odniosło chrześcijaństwo? Jakie jest obecnie znaczenie włosów we współczesnej kulturze popularnej? O tym wszystkim  przeczytacie w niniejszym opracowaniu.

Autor na wstępie przedstawia znaczenie znaków i symboli, kończąc zwraca uwagę, na arbitralność tego fenomenu (jest tu m.in. opisany ciekawy przypadek nieznajomości symboliki pomiędzy Persami i Scytami, który w efekcie pomiędzy Dariuszem I a Idantyrsosem doprowadził do ciekawego rezultatu w bitwie).

Do ciekawostek wartych uwagi należy niewątpliwie wzmianka o buntownikach chińskich. Cesarz Shun-zhi,  8 lipca 1645 roku wydał dekret o nowej, przymusowej fryzurze Chińczyków, którzy od tej pory nosić mieli specyficzny warkocz na wygolonej głowie. Kto się nie podporządkował - stracił życie. Nie brakowało buntowników. W samym mieście Zhiangin stracono 172 tyś. ludzi, a ich ścięte głowy nabito na kije bambusowe i wystawiono na widok publiczny. Tak, warto na to zwrócić uwagę, gdyż wielu ludzi dostrzega ten fenomen za czasów cara Piotra I Wielkiego, kiedy bojarzy nie obcięli bród zgodnie z wymogiem władcy, poszło kilka tysięcy głów ... Jak widzimy w porównaniu z Chinami, nie jest to żadne osiągnięcie.

Sam kiedyś nosiłem długie włosy, podobały mi się wzmianki o długich włosach jako symbolu pogaństwa w Polsce i na Litwie (bo np. śmieszne fryzury pogan węgierskich, opisywane w książce, nie przypadły mi specjalnie do gustu i w tym konkretnym przypadku wolałbym się nie inspirować tą kulturą), o śmierci książąt frankońskich, synów Chrodehildy, którzy zginęli w wieku siedmiu i dziesięciu lat, gdyż matka nie pozwoliła na pozbawienie ich władzy poprzez symboliczne ścięcie im włosów. Także dzielni długowłosi buntownicy w Chinach - chwałą im za odwagę i poświęcenie w walce z systemem.

Z ciekawostek jakie wyłapałem, zadziwił mnie jeszcze japoński zwyczaj kąpania się matek z dziećmi nawet po tym, jak osiągnęły już dojrzałość płciową (no cóż, jak podkreśla autor swoboda seksualna w Japonii dawniej była normą, przypomina mi to trochę Finlandię i sauny).

Nie będę zdradzał reszty szczegółów, żeby nie zniechęcać wszystkich do czytania. Książka warta uwagi, świetna powtórka ze znajomości historii, dawnych kultur, wierzeń i praktyk, po opis czasów bieżących.

Gorąco polecam!